Kto rządzi światem?

 

Muzyczny Przegląd tygodnia 16 sierpnia 2021 –

Po tym, jak w dwóch ostatnich felietonach poświęciłem wiele uwagi kwestiom obyczajowym, postanowiłem powrócić do formatu z początku serii i skupić się tylko na tym, co ściśle związane z muzyką. Odpowiadając więc na pytanie zadane w tytule, nie rozpisywałem się o nowym porządku świata czy depopulacji, ale o sprawach bardziej przyziemnych – kto wyznacza dzisiaj trendy i ma wpływ na umysły milionów młodych ludzi na całym świecie? Nie mogłem przejść obojętnie obok kilku premier, które miały miejsce w zeszłym tygodniu, bo zwiastują nadejście miłych – dla wielbicieli dobrej muzyki – wydarzeń. Na koniec podzielę się z Wami swoimi odkryciami wśród singli spuszczonych ze smyczy w minionym tygodniu. Zapraszam!

 

Nowości ze świata

Nadchodzi nowy album Lady Gagi i Tony’ego Benneta. W pierwszy dzień października ma wyjść na rynek kolejny wspólny album dwojga artystów, między którymi jest 60 lat różnicy! Pierwszy singiel, który zapowiada płytę o znamiennym tytule Love For Sale to utwór autorstwa klasycznego amerykańskiego piosenkarza Cole’a Portera, zmarłego w 1964 roku. Lady Gaga i Tony Bennet postanowili przypomnieć światu nieco tragiczną postać Portera, aranżując na nowo jego utwory oraz dając jego piosenkom nowe życie i właśnie to usłyszymy na nadchodzącym albumie. Wydanie Love For Sale to kulminacja projektu, o którym dwójka artystów marzyła od siedmiu lat!

W dniu, w którym wypuściliśmy Cheek To Cheek w 2014 roku, zadzwonił do mnie Tony Bennett i zapytał, czy chcę nagrać z nim kolejną płytę, tym razem świętując utwory Cole’a Portera. Zawsze czuję się zaszczycona, że mogę śpiewać z moim przyjacielem Tonym, więc oczywiście przyjęłam zaproszenie”

Przy projekcie pracowało wraz z Tonym i Stefani dziewiętnaścioro artystów, a niektórzy z nich współpracowali z dwójką przyjaciół już przy poprzedniej płycie, Cheek To Cheek z 2014 roku, m.in. grający na saksofonie niezwykle utalentowany nowojorski saksofonista Steve Kortyka. Stefani i Tony po raz pierwszy współpracowali w studio w 2011 roku przy okazji prac nad albumem Bennetta Duets II, na którym sędziwy muzyk zaśpiewał też słynny duet z Emy Winehouse oraz innymi – Arethą Franklin, Johnem Mayerem, czy Michaelem Bublé.

 

 

Alternatywna Amerykańska grupa grająca tak zwaną muzykę “cinematic soul” wydała w piątek album nagrany wspólnie z Brytyjskim piosenkarzem reggae Liamem Bailey. To już ósma pozycja w dyskografii pionierów gatunku od 2005 roku i druga płyta długogrająca wydana przez grupę w tym roku. Pierwsza – Yeti Season – miała swoją premierę 26 marca i była inspirowana tureckim popem oraz rockiem progresywnym. Tym razem muzycy El Michels Affair postanowili wziąć na tapetę bluesa i reggae, co zaowocowało świetną płytą, brzmiącą przyjemnie archaicznie.

W subiektywnym odczuciu wolę poprzedniczkę od aktualnie promowanego projektu i żałuję, że nie napisałem Wam o tej mało znanej kapeli przy okazji premiery Yeti Season, bo była to świetna okazja do opowiedzenia czegoś więcej o tamtej płycie. Teraz jednak nie pozostaje mi nic innego, jak odprowadzić Was do mojej ulubionej pozycji z marcowej płyty i – moim zdaniem – jednej z ciekawszych w ogóle piosenek muzyki alternatywnej 2021 roku. Warto zwrócić uwagę na to, w jak fenomenalny sposób swoją rolę w klipie Murkit Gem odegrała Piya Malik.

 

 

Kto rządzi światem?

W ciągu pierwszych dni od premiery albumu Happier Than Ever Billie Eilish sprzedała 238 000 płyty w samych tylko USA, co wywindowało artystkę na 1 pozycję listy Billboard 200! To już druga płyta, którą młodej amerykance z LA udało umieścić się na szczycie zestawień w Stanach Zjednoczonych i innych krajach świata. Co ciekawe, nadal utrzymuje się na szczycie, nie pozwalając swoim młodszym konkurentom na strącenie z planszy – The Kid LAROI w wieku 17 lat i osiemnastoletniej Olivii Rodrigo. Trójka nastolatków usytuowała się w TOP3 listy Billboard 200 w minionym tygodniu, doprowadzając do specyficznej sytuacji, która sprowokowała redakcję Billboard do komentarza: “Kto rządzi światem? Nastolatki i dzieci!”.
Rzeczywiście, to dość trafne spostrzeżenie. Listy przebojów oraz serca milionów ludzi na całym świecie od kilku lat podbijają coraz młodzi artyści. Wcześniej mogliśmy tylko obserwować, jak do bycia gwiazdą przygotowywane były Miley Cyrus, Nancy Sinatra czy Britney Spears, a na prawdziwe komercyjne sukcesy przychodziła dopiero pora. Obecnie wielkie kontrakty, w ramach których nastolatki nagrywają całe komercyjne albumy, zdobywają pozycję w branży, wyjeżdżają w trasy po całym świecie i pojawiają się na okładkach Vogue, stają się standardem. Oczywiście, wcześniej był przecież Michael Jackson i choćby Justin Bieber, ale dopiero ostatnimi czasy w branży muzycznej tak często traktuje się nastolatków jako osoby dorosłe i gotowe do wywiązywania się z poważnych zobowiązań. I to działa!
Sądzę, że dzieje się tak po części za sprawą telewizyjnych show pokroju America’s Got Talent oraz tworzenia się silnej “dziecięcej branży”, w której kreuje się młode gwiazdki, będące idolami dla milionów dziecięcych umysłów. To może okazać się świetnym narzędziem do propagowania wartości i tworzenia przekazów o ogromnej skali i zasięgu. Przypominam, że w kolejce po tantiemy ustawiły się już Courtney Hadwin, Angelina Jordan i Dylan Zangwill.

 

Dwie pieczenie na jednym ogniu!

W piątek wyszły dwie płyty, które zwiastują prawdziwą ucztę dla wielbicieli dobrej muzyki, a więc również dla słuchaczy i czytelników Gdyni Radio. Same płyty są już nie lada gratką, ale tak się jakoś składa, że stanowią ilustrację muzyczną do filmu o… Arethcie Franklin! Przygotowano zarówno nowe aranżacje najlepszych piosenek Arethy w wykonaniu Jennifer Hudson (w filmie zagrała główną bohaterkę), jak i pełne emocji kompozycje rozpisane na orkiestrę i skomponowane przez Krisa Bowersa. W rezultacie otrzymaliśmy na dwóch oddzielnych płytach oryginalną ścieżkę dźwiękową do filmu i oryginalną ścieżkę dźwiękową z filmu. Przemyślany zabieg pozwalający cieszyć się tym, co kto lubi – możesz mieć obie płyty albo nabyć tylko jedną, w zależności od tego, co lubisz bardziej. Proste i piękne rozwiązanie. Jennifer Hudson doskonale wywiązała się z niełatwego zadania, spełniając oczekiwania milionów fanów Arethy, w tym również moje. Zresztą, co będę Wam pisał… Przekonajcie się sami. Przecież właśnie tak śpiewałaby dzisiaj Aretha, gdyby była młodą wschodzącą legendą estrady XXI wieku! Ach!

 

 

Film pod wiele zdradzającym tytułem Respect ma wejść do polskich kin planowo 10 września, a odtwórcami głównych ról są Jennifer Hudson (Aretha Franklin), Forest Whitaker (C. L. Franklin), Audra McDonald (Barbara Franklin), Saycon Sengbloh (Erma Franklin) i Hailey Kilgore (Carolyn Franklin). Na planie zdjęciowym na rozkładanym krześle w czapce z daszkiem przez megafon krzyczał Liesl Tommy, a za scenariusz jest odpowiedzialny Tracey Scott Wilson. Nie wiem jak Wy, ale ja nie mogę się doczekać!

 

 

Kilka singli szuka słuchaczy, czyli ogłoszenia niematrymonialne

Spill Tab to młoda debiutująca artystka, która na koncie nie ma jeszcze żadnej płyty długogrającej, Jej fejsbukowy profil nie ma nawet 1000 polubień, sama artystka nie ma jeszcze własnej strony, a skontaktować się z Nią można przez gmaila – totalnie świeża sprawa. Pierwsze nagranie na platformie streamingowej Tidal opublikowała we wrześniu 2019 roku i od tamtej pory wydała łącznie dwanaście piosenek. Tę konkretną wypuściła we wtorek. Nagrała utwór wspólnie z Tommy Genesis mającą w dorobku już dwa albumy studyjne (wydane kolejno w 2015 i 2018 roku).

 

 

Alex Fernández to hiszpański młody piosenkarz, który w swojej karierze wydał już płytę długogrającą Sigue la Dinastía w 2019 roku. Urzeka mnie niskim głosem i archaicznym charakterem piosenek – jako młody artysta nie boi się wcale wykorzystywać brzmień akordeonu, czy suzafonu. Chapeau bas! Posłuchajcie, jak piękna jest hiszpańska muzyka, nawiązująca do tradycji.

 

 

Teraz uważajcie, bo możecie spaść z krzeseł! Pamiętacie Roberta Planta, wokalistę zespołu Led Zeppelin? W czwartek wypuścili singiel wspólnie z Alison Krauss, piosenkarką, która już jedną płytę wydała wspólnie z Plantem w 2007 roku (Raising Sand). Piosenka jest prześwietna, świeża, delikatnie skoczna – po prostu fajna! To jeden z tych kawałków, które zaczynają lecieć z głośnika w rogu pubu, a Wy ku zaskoczeniu wszystkich wokół dopijacie piwo, odchodzicie od hokera i zaczynacie zgrabnie wirować w rytm muzyki, zapominając o wszystkim. Więc lepiej nie słuchajcie jej w pubie.

 

 

Przed nami kolejny tydzień, więc chcę życzyć Wam pogody – zarówno ducha, jak i tej literalnej – gdziekolwiek jesteście i cokolwiek się dzieje! Dużo dobrego nastroju i dobrej muzyki – a to zapewnia Gdynia Radio, o czym już sam wielokrotnie się przekonałem, korzystając z aplikacji Gdynia Radio. Chcę zachęcić Was do skorzystania z tego nowego narzędzia, które ułatwia słuchania muzyki w dobrym tonie. A jeśli felieton się Wam spodobał, albo nie spodobał – to teraz możecie podzielić się ze mną uwagami, przemyśleniami, pisząc na adres mailowy oc@gdyniaradio.com. Czekam na wieści od Was, a tymczasem – do poniedziałku!

na zdjęciu: Billie Eilish
źródło: Instagram
_____________________